Drogi czytelniku!
Co łączy stepującą mewę i zdarcie kolana po potknięciu się na chodniku?
Jedno i drugie może doprowadzić do łez!
Po co jednak potykać się na chodniku goniąc gołębie, skoro bezpiecznie można oglądać nasty raz te same łapki przestępujące z jednej na drugą, na okrzyk : "DANCE!"
Po co łamać sobie ręce, nogi, obojczyki przy jeździe na rowerze, jeżeli dużo bezpieczniej zobaczyć, jak to samo robi cała zgraja ludzi na "jutubie"?
Spoglądając od strony zagrożeń, które czyhają na Ciebie podczas tego fascynującego i wyczerpującego zajęcia, powinieneś:
- uzbroić się w wiadro na wypadek gdybyś musiał coś wypluć w niemocy przełknięcia papki z czipsów podczas salwy śmiechu wydobywającego się z Twoich płuc przy każdym uderzeniu się w krocze człowieków na filmiku,
- zaopatrzyć się w dodatkowe paczki czipsów, popcornu i butelek z napojem energetycznym, bo przecież nie będziesz chciał ruszyć czterech liter w przerwie między pierwszą, a drugą próbą wypicia coli po zmieszaniu jej z mentosami,
- poinformować rodziców, bliskich, znajomych, że w razie nieobecności lub braku kontaktu przez następne 36 godzin, powinni (zależnie oczywiście od stanu w jakim zastaną Cię przed komputerem) skontaktować się z najbliższą placówką psychiatryczną, szpitalem lub pizzerią.
Czytaj dalej »