Uwaga. Wpis ocenzurowany. Szczegóły znajdują się u dołu wpisu.
Żyjemy internetem i tym, czym nas żywi. Dlatego każdego poranka sięgam po telefon z nadzieją, że tinder znalazł dla mnie nową parę, na snapchat'a ktoś w końcu wrzucił cycki, a fejsbuk oprócz informacji o urodzinach pokaże, że ktoś lubi moją nową profilówkę. Tinder chyba nie działa ( jakby ktoś naprawiał takie rzeczy to dajcie znać ). Snapchat nic ciekawego nie potrafi wyłapać. "W fejsbuku nadzieja" ( tak sobie myślę ) ale okazuje się, że nie pojawia się tam nic, oprócz memów z chorującymi na przeziębienie ( przez całą jesień, zimę i wiosnę ) Januszami, a w tym czasie ktoś po piwo i rolady jeździć musi.



